Najpiękniejsze drogi Europy | Szwajcaria

Szwajcaria to nie był kraj o którym myślałam, jak o miejscu docelowym. Pragnęłam jedynie sunąć krętymi drogami, podziwiać alpejskie klimaty i oddychać świeżym, górskim powietrzem. Tak się złożyło, że zaplanowaliśmy wyjazd do Rzymu, a jako zwolennicy poruszania się autem, nie mogliśmy sobie odmówić niewątpliwej przyjemności skorzystania z uroków tego niezależnego państwa. Moglibyśmy Szwajcarię przejechać w kilka godzin, jadąc autostradą, ale cóż to by była za przyjemność? Prosta, może i piękna droga (nie wiemy), ale zbyt mało wymagająca. Zdecydowaliśmy się jechać bocznymi drogami, co okazało się być niezłą przygodą, dlaczego? Bo to co zastaliśmy, zupełnie nas zaskoczyło.

Kilka słów o Szwajcarskich drogach

Po kilkudziesięciu kilometrach od granicy z Niemcami, zaczęło się robić górzyście i ciekawie. Wcześniej już zaczęliśmy się obawiać, że nie będziemy mijać prawdziwych Alpejskich dolin. Gdy tylko droga zaczęła się wznosić, rozpoczęła się cudowna przeprawa pomiędzy przepięknymi górami. Prowadzenie auta wymaga tu mnóstwo skupienia i cierpliwości. Ciągłe zakręty, niejednokrotnie następujące zaraz po sobie, mające po 180 stopni,  duże wzniesienia i spadki, brak barierek i przepaści. Chwilami włos jeżył się na głowie od spoglądania za okno. Skok adrenaliny gwarantowany! Piękno dróg jest nie do opisania…

Mimo potencjalnie niebezpiecznej drogi, wszyscy raczej uważają. Nie spotkaliśmy na naszej drodze żadnego szaleńca, mknącego przed siebie na złamanie karku. Może to kwestia rozsądku, a może wysokich i dotkliwych mandatów, jakie mogą nas spotkać, kiedy przekroczymy prędkość już od jednego kilometra na godzinę powyżej dozwolonego limitu. Jedynymi mijającymi nas pojazdami były motory. Aż żołądek podskakiwał, gdy widzieliśmy kładących się kierowców na ostro branych zakrętach.

Szwajcaria, wszędzie tak Alpejsko…

Niech jednak ze Szwajcarią nie kojarzy Ci się tylko niebezpieczeństwo. To przede wszystkim cudowne widoki, które zapierają dech w piersiach. Kręte niczym serpentyny drogi, malowniczo wznoszące się i opadające, przyklejone do zboczy gór. Zachwycające wodospady, strumyki, krystalicznie czyste jeziora o kolorze wody jak z bajki. Tunel za tunelem. Pasące się na alpejskich, ukwieconych łąkach krowy z dzwonkami u szyi. Ich dźwięk rozbrzmiewa radośnie na wiele kilometrów. Wszędzie duże domy, budowane w ciekawym stylu. Nie uraczyliśmy nigdzie widoku skrajnej biedy. Zadbane budynki i miasta. Czyste pobocza i drogi. Raj na ziemi. Przejrzyste i świeże powietrze, którym można było odetchnąć pełną piersią i poczuć się jak w przedsionku nieba. Wszystko to czeka nas, gdy postanowimy zrezygnować z poruszania się autostradą i poświęcimy dwa dni na przejechanie się bocznymi drogami. Zdecydowanie warto.

Nie ważne dokąd się udasz i tak będzie pięknie

Szwajcarię przejeżdżaliśmy dwukrotnie. W 2014 i 2015 roku. Mimo, że drogi różniły się od siebie, obie były równie piękne. Nie polegaliśmy na żadnych mapach. Włączyliśmy jedynie GPS-a, wyłączyliśmy opcję dróg szybkiego ruchu i jechaliśmy przed siebie. Zahaczyliśmy jedynie po drodze Berno, stolicę kraju, którą charakteryzują czerwone dachy domów, jakie możemy podziwiać przy brzegu rzeki Aare, jezioro Thun i miejscowość Lauterbrunnen,  słynącą z czystych źródeł i wodospadów, oraz niemalże pionowych skał Alp Berneńskich. Podobno Tolkien zainspirował się widokiem doliny Lauterbrunnen pisząc Hobbita. Z pewnością inspiruje od setek lat nie tylko Tolkiena.

2 myśli na temat “Najpiękniejsze drogi Europy | Szwajcaria

Dodaj komentarz