Kocham jesień! Trajkoczę o tym co roku, ale gdybyś jeszcze o tym nie wiedział to raz jeszcze… kocham jesień! Nie jestem w stanie pojąć jak niejedni mogą gardzić tym cudownym, magicznym czasem dokładnie tak, jak ci nie są w stanie zrozumieć mojej niechęci do letnich upałów. Co prawda jesień dzieli się na dwa etapy: wczesną: słoneczną, kolorową i późną: szarą, deszczową, zimną.

Wczesna jesień od zawsze pobudzała moją kreatywność

Kasztany, kolorowe liście, żołędzie, jarzębina aż się proszą o to, by je zabrać do domu i wyczarować z nich cuda. Wrześniowe promienie słońca wyciągają z domów, by ostatni raz w tym roku ogrzać się w ich blasku i zebrać pierwsze dary jesieni. I nie ma wymówek! Dla każdego coś się znajdzie. Nie lubisz rękodzieła? Nie szkodzi! Możesz ugotować zupę z dyni, zebrać grzyby w lesie, jabłka i gruszki w sadzie, pobiegać w parku, pospacerować po polnych dróżkach, czy poskakać w kałużach. Nie wymigasz się!

W tym tygodniu Majka miała 3-dniowe wagary od przedszkola, więc wykorzystałyśmy wspólny czas na klasyczne, choć zawsze ciekawe i dające frajdę jesienne zabawy.

jesień

Kasztanowe ludziki

Nie muszę chyba nic wyjaśniać, prawda? Ta zabawa to klasyk, który praktykowany jest w szkołach podstawowych od lat. Rok temu szalałyśmy z żółwikami, kotkami i potworkami, jednak w tym roku postawiłyśmy na prostotę i stworzyłyśmy najzwyklejsze ludziki. Zbieranie kasztanów spod drzew to czysta frajda, a co dopiero wybieranie odpowiednich kuleczek na głowy i brzuszki. Największą jednak zabawą okazało się przymierzanie czapeczek Panu Kasztaniaczkowi. Kasztanowców w Polsce nie brakuje, a wykałaczki lub zapałki z pewnością turlają się w każdej kuchennej szufladzie. Wydatek – 0 zł, frajda – poziom MAX!

jesień

Pieczątki z liści

Prawda jest taka, że brudne zajęcia zawsze są satysfakcjonujące dla małych rączek. A pieczątki to najprostsza zabawa, której wynikiem ZAWSZE są piękne dzieła. Spójrzcie sami. Kilka liści, farbki, kartka papieru i gotowe. Ekologicznie, tanio i kreatywnie. Co ważne, talent tutaj nie jest wymagany, to nie ma prawa się nie udać. Zapewniam!

Dodatkowo możemy nauczyć dzieci nazw drzew, od których liście zostaną wykorzystane do pieczątek. Warto też poćwiczyć kolorów, których z pewnością tu nie zabraknie.

jesień

Jesienne tworki

Tak, jak ja mam słabość do jesieni, tak Maja ma słabość do kleju 😀 Połączyłyśmy więc nasze upodobania i tak powstała zabawa w jesienne tworki. Co potrzebne? Klej, papier, liście, patyczki, itp. Tutaj wystarczy dać się ponieść fantazji. Można stworzyć zwierzaki, ludziki, krajobrazy i co tylko dusza zapragnie. Podczas tej zabawy stworzyłyśmy pszczółkę, buźkę i liściastą abstrakcję.

Mała rada: przejrzyjcie dokładnie zebrane z dworu skarby, bo nie trudno o nowego lokatora. Żyłam ponad dwadzieścia lat na wsi i nigdy nie widziałam kleszcza. Za to kilka dni temu Majka odkryła jednego w swoim pokoju na podłodze. W mieście, na czwartym piętrze. A zatem bawcie się dobrze i bądźcie ostrożni!

Autor

25-letnia blogerka, organizatorka spotkań dla blogujących kobiet na terenie województwa kujawsko-pomorskiego Blogilly. Zakochane w Księżycu wieczne dziecko, kociara, romantyczka twardo stąpająca po ziemi, infantylna altruistka, chaotyczna pedantka i minimalistka, książkoholiczka. Aktywna w blogosferze od marca 2015 r.

Zostaw komentarz